czwartek, 26 sierpnia 2010
Pobierz z wrzuty
To u góry to moja kolekcja Kaczora Donalda ściąganie z wrzuty :D
Przeglądałam szeroką listę na pluszowej i to, co ujrzałam zdziwiło mnie ogromnie. Pierwszy post został napisany 22 marca 2009 roku. Czyli równo pół roku. Pół roku wytrzymałam z jednym blogiem: dla mnie jest to straszne. Owszem - zmieniałam adresy jak rękawiczki, ale w końcu to ten sam blog. Pamiętnik internetowy Alterii, erynii_, de_bilki. Właśnie. Trochę historii. Moje wcześniejsze adresy to ściągnij z wrzuty:
- moje-debilizmy.blog.onet.pl - adres ten został wymyślony pod wpływem impulsu. Irytował mnie brak wolnych domen i tak oto wyszło;
Operowałam wtedy nickiem De_Bilka
- przed-stosem.blog.onet.pl - adres już bardziej przemyślany. W tym czasie słuchałam jakże "klimatycznych" melodii Ery. Tworzyłam opowiadanie z pobierania wiedźmą w roli głównej.
Wtedy nadal współgrałam z bloggerami jako De_Bilka
- pluszowa-trumna.blog.onet.pl - to akurat adres ostatni na blog.onet. Zainspirowany był piosenkami Within Temptation. Ahh, jakże piękny był wtedy okres na wrzuta.pl. Mieszkanie w domku jednorodzinnym, głośne piosnki; tam zaczęłam szpanować nickiem "Erynia_" - strażniczka rzeki Styks, w Hadesie.
I koniec, końców doszliśmy do...
- alteri.blog4u.pl - łacińskie alter znaczy inny. A ja jestem inna ściąganie muzyki z wrzuty. Niestety adres alter, co na blog4u się rzadko zdarza, był zajęty. Alteri jest spolszczoną, przeze mnie wersją. Podpisuje się Alteria.
Napisane mp3 przed chwilą. Nie wiem po kij. Jaaa... wiem iż brzydkie. Bez sensowne. Ale chociaż nie jest debilną rymowanką.
piątek, 20 sierpnia 2010
raz całkiem dobrze
nie lubie słowa "tęsknota". wczęsniej myślałam, ze chodzi o sam stan ducha, o uczucie oczekiwania. fakt nie lubie go, dreszcz mnie przechodzi, kiedy pomyślę ze będę musiała czekać na coć, co sie nie speni. bo faktycznie kojarzy mi sie to tylko z niespełnionym oczekiwaniem, wylanym morzem łez i strachem. dzisiaj pierwszy raz od sierpnia zdaje sie odważyłam się pomyśleć ze tęksnie... pozytywnie za kimś pozytywnym. a oprócz tego nieustawiczny brak czasu na każdym kroku, huśtawka nastrojów całego swiata. raz beznadziejnie, raz całkiem dobrze... czuję sie, jakbym "zamieszkała znów na równi pochyłej"
i uważam ze film "Ja wam jeszcze pokaże": jest do bani. aktorzy nie ci sami i nie ma klimatu. pozdrawiam
i uważam ze film "Ja wam jeszcze pokaże": jest do bani. aktorzy nie ci sami i nie ma klimatu. pozdrawiam
poniedziałek, 8 lutego 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)


